български

Polskie Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe im. Władysława Warneńczyka w Bułgarii


O nas

O Stowarzyszeniu


Tradycje zrzeszania się Polaków żyjących na terenie Bułgarii sięgają II połowy XIX wieku. Pierwsza organizacja polonijna - "Towarzystwo Wzajemnej Pomocy", która powstała w 1878 roku przetrwała kilkadziesiąt lat, prowadząc bardzo aktywną działalność. "Towarzystwo Wzajemnej Pomocy" było w zasadzie jedyną polską organizacją działającą w bułgarskim środowisku aż do II wojny światowej.

Po długiej przerwie, nowe pokolenie Polaków mieszkających w Bułgarii znowu odczuwa potrzebę zorganizowania się w celu niesienia sobie pomocy, wspierania się duchowo i moralnie.

 

Na początku lat osiemdziesiątych powstają pierwsze koła polonijne, które stały się podstawą do założenia oficjalnej organizacji. Patriotyzm, zapał i wytrwałość grupy inicjatywnej, która powstała w 1981 roku, zostały po kilku latach starań uwieńczone sukcesem. W maju 1984 roku Sąd Rejonowy w Sofii zarejestrował stowarzyszenie pod oficjalną nazwą Polskie Stowarzyszenie Kulturalno -Oświatowe im. Władysława Warneńczyka, jako organizację społeczną działającą na terytorium całej Bułgarii. W chwili obecnej na terytorium Bułgarii działa 9 oddziałów: Sofia, Płowdiw, Burgas, Stara Zagora, Weliko Tyrnowo, Dobricz, Jamboł, Ruse, Plewen.

Przez minione 30 lat ośmiokrotnie zmieniały się władze Stowarzyszenia. Od czerwca 2012 r. Prezesem Zarządu Głównego PSKO jest Maria Daczewska. Przez poprzednie zarządy przewinęła się cała plejada ofiarnych, oddanych sprawie ludzi, którzy poświęcali niemalże całą swoją energię i czas dla dobra Rodaków z daleka od Ojczyzny.

 

Z godnym podziwu zapałem i wytrwałością już 30 lat Stowarzyszenie prowadzi swoją działalność kulturalno -oświatową, mającą na celu zachowanie naszej odrębności narodowej, pielęgnację polskiej kultury, języka i tradycji.

 

Trudno wymienić dziesiątki i setki sytuacji, w których Stowarzyszenie było i jest efektywnym pośrednikiem wobec różnych polskich instytucji w celu niesienia pomocy Rodakom. Łatwo jest działać w bogatym kraju, mając własną siedzibę i pieniądze. Trudniej w naszych warunkach, bo właśnie tych trzech podstawowych rzeczy brakuje nam od początku naszego istnienia. A jeszcze trudniej w oddziałach terenowych Stowarzyszenia, które są oddalone od polskich instytucji w Sofii.

 

 

 

Właśnie dlatego wyrazy szczególnego szacunku i uznania należą się naszym działaczom w terenie, którzy skupiając wokół siebie niewielkie grupy Polaków, potrafią organizować wspaniałe polskie uroczystości z udziałem bułgarskiej ludności, która na równi z nami przeżywa tak ważne dla nas wydarzenia jak Rok Mickiewiczowski, Rok F. Chopina lub J. Słowackiego. W ten sposób szerzą polską kulturę nie tylko w naszym środowisku, ale także w bułgarskim i w naturalny sposób osiągają integrację z bułgarskim środowiskiem kulturalnym.

 

Od początku swojego istnienia Zarząd Główny Stowarzyszenia nie posiada własnej siedziby w Sofii. Wszelkie starania czynione przez wiele lat w tym kierunku okazały się bez skutku. Rozumiemy, że jesteśmy zbyt małą organizacją, by ktokolwiek w obecnych warunkach ekonomicznych chciał inwestować w nowa budowę. Na szczęście, drzwi Polskiego Instytutu w Sofii zawsze są szeroko otwarte dla Polonii. W odróżnieniu od Sofii, w oddziałach terenowych w Płowdiwie i Burgas aktywnie działają Domy Polonii, o które z ogromnym wysiłkiem dba miejscowa Polonia.

 

Czujemy się w obowiązku podkreślić, że zawsze znajdujemy dużo zrozumienia i poparcia ze strony wszystkich polskich instytucji w Bułgarii, a są to: ambasada RP w Sofii, Szkoła Polska, Instytut Polski, Wydział Ekonomiczno-Handlowy ambasady RP. Ostatnio szczególnie nas cieszy bardzo owocna współpraca ze Stowarzyszeniem "Wspólnota Polska", oraz z Fundacją „Pomoc Polakom na Wschodzie".

 

Polonia bułgarska jest trochę nietypowym i ciekawym zjawiskiem w porównaniu z innymi skupiskami polonijnymi na świecie. Po pierwsze: nie jesteśmy emigracją ani polityczną, ani zarobkową, Ojczyzna nie odeszła od nas, a odwrotnie, wielu z nas opuściło Kraj nie z przymusu, a z własnego wyboru, idąc za głosem serca. Po drugie: nasza Polonia, w odróżnieniu od Polonii w innych krajach skupiła się wokół jednej, jedynej organizacji z jednym statutem, przy całkowitej samodzielności poszczególnych oddziałów. Dzięki temu czujemy się sobie bardziej bliscy, bo nie ma rywalizacji między organizacjami.

 

Stosunkowo duża część naszej Polonii to osoby starsze, w wielu wypadkach samotne i chore, całkowicie skazane na oderwanie od Ojczyzny. Większość tych osób w podeszłym wieku otrzymuje najniższe emerytury, a więc trudno w ogóle mówić o jakimś poziomie życia. Gdyby nie troska ich dzieci i wnuków, a także rodzin w Polsce, nie mieliby szans na przetrwanie. Pomoc, jaką staramy się okazywać poprzez fundusze z Kraju za pośrednictwem Ambasady RP, Stowarzyszenia "Wspólnota Polska” oraz Fundacji " Pomoc Polakom na Wschodzie” jest niewystarczająca.

 

Dużą część naszej Polonii stanowi tzw. średnie pokolenie, w aktywnym wieku, w wielu wypadkach dotknięte bezrobociem. Często są to osoby o bardzo wysokim wykształceniu, które zmuszone są wykonywać wszelkie inne zawody, aby przetrwać. Na szczęście, mamy też grupę ludzi, którym już się udało wypłynąć na powierzchnię, świetnie sobie radzą w nowych warunkach. Coraz częściej słyszymy o firmach, prowadzonych przez naszych rodaków , zamieszkałych tutaj na stałe. Bardzo optymistyczne są kontakty naszej Polonii z polskimi firmami na Międzynarodowych Targach w Płowdiwie.

 

Kolejna grupa wiekowa to dzieci i młodzież. Nasze dzieci... Jest ich coraz mniej. Coraz rzadziej zdarzają się te kiedyś tak bardzo popularne romantyczne polsko-bułgarskie małżeństwa. Ludzie raczej wyjeżdżają. Pod warunkiem, że nie przeoczyli odpowiedniego momentu, że są w odpowiednim wieku i mają do kogo i do czego wrócić. Radosny, ale jednocześnie i w jakiś sposób niepokojący jest fakt, że nasza młodzież jest bardzo pilna w nauczaniu języka polskiego. W wielu przypadkach czyni to jednak przede wszystkim dlatego, że stara się jak najszybciej osiągnąć poziom, który pozwoli jej wyjechać z Bułgarii na studia lub do pracy. Na szczęście, nie za ocean, a do Polski, do kraju jednego ze swoich rodziców... Część z nich mimo wszystko jednak wraca po studiach w Polsce.

 

Nie ma chyba Polaka na świecie, który by do końca życia nie był emocjonalnie związany z Krajem. Oczywiście, nie jesteśmy wyjątkiem.

 

 

Szczególnie mocno każdego roku przeżywamy polonijne spotkania opłatkowe w ambasadzie. Tradycyjnie Polonia zapraszana jest do ambasady z okazji świąt narodowych. Nasz "stowarzyszeniowy" kalendarz obejmuje wszystkie cykliczne imprezy, związane z polskim kalendarzem niezależnie od naszych ciągłych kłopotów finansowych: karnawał, ostatki, Wielkanoc, Dzień Matki, Dzień Dziecka, Andrzejki, Mikołajki. Spotkania te bardzo nas zbliżają i podtrzymują na duchu, w wielu przypadkach mają one charakter wzajemnych odwiedzin między oddziałami. Bardzo ważnym elementem jest fakt, że zawsze bierze w nich udział honorowy gość z ambasady, szkoły polskiej, lub instytutu polskiego.

 

Wyjazdy do Polski, do rodziny, do wspomnień z odległych czasów, dla wielu z nas są po prostu pięknym marzeniem. W ostatnich latach bardzo często słyszymy w naszym środowisku: "dobrze, że rodzina przysłała mi bilet"... Kiedyś tak nie było. Miejmy nadzieję, że i to się zmieni...

 

Wielką rolę w życiu naszej Polonii odgrywa Kościół Katolicki. Prowadzony przez ojców kapucynów z Krakowa Kościół parafialny pod wezwaniem św. Józefa w Sofii, jest dla wielu naszych rodaków magnesem, który w każdą niedzielę przyciąga ich na Mszę św. języku polskim, a potem na miłe spotkanie towarzyskie w klubie przy Kościele urządzonym przez ojców przy aktywnej współpracy naszych polonijnych plastyków. Z podobną życzliwością odnoszą się do naszych rodaków ojcowie z Warny, Burgas, Wielkiego Tyrnowa, Starej Zagory i Plewen.

 

We wszystkich oddziałach PSKO prowadzone były całoroczne kursy języka polskiego, historii Polski i geografii w różnych grupach w zależności od stopnia zaawansowania. Niestety na dzień dzisiejszy Stowarzyszenie prowadzi Szkółki Sobotnio – Niedzielne tylko w Burgas i Płowdiw. Mamy jednak i sukcesy, jednym z nich jest oddanie 14 października 2011 roku nowego lokalu dla naszego Oddziału w Burgas. Nowy lokal to wspólna inwestycja Parafii Obrządku Wschodnio- Katolickiego w Burgas a burgaskim Oddziałem naszego Stowarzyszenia przy wydatnej pomocy Senatu RP który przekazał środki finansowe poprzez Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”. W nowych pomieszczeniach znalazło się miejsce na szkółkę, jak również na bibliotekę, z której cieszą się również rodzice. Nasze dzieci z Sofii i Warny są pod tym względem uprzywilejowane. Szkolny Punkt Konsultacyjny przy ambasadzie RP w Sofii i Szkolny Punkt Konsultacyjny w Warnie zapewniają doskonałe warunki do nauki.

 

O poziomie tych szkół świadczy najlepiej ilość naszych studentów na wyższych uczelniach w Polsce.

 

 

Przez ostatnie dwadzieścia lat działamy w warunkach głębokiego kryzysu gospodarczego, który przeżywamy na równi z Bułgarami. Trudno mówić o radości życia w kraju, w którym średnia pensja wynosi ok. 200 Euro, a najczęściej spotykana emerytura 60-80 Euro, nie mówiąc już o bezrobociu. Ta sytuacja bardzo pogłębia w nas poczucie samotności i oddalenia od Ojczyzny. Właśnie dlatego obecnie jednym z naszych najważniejszych celów jest wyciągnięcie naszej Polonii z tej izolacji. Bardzo ważnym krokiem w tym kierunku jest fakt, że od października 1999 r. nasza organizacja jest członkiem Europejskiej Rady Wspólnot Polonijnych. Wielkie nadzieje wiążemy z naszą stroną w Internecie. Wierzymy, że będzie ona naszym oknem na szeroki polonijny świat...

opr. Urszula Milczewska